Polityka “Dziecko w pracy” nabiera rozmachu z nowymi rodzicami, pracodawcami

Kiedy Marissa VanHoozer wróciła do pracy osiem tygodni po porodzie, jej nowonarodzony syn był tuż przy jej boku.

Gavin spała w gondoli na swoim biurku, gdy telefonowała, leżała na nosidełku na jej ciele, kiedy pisała na swoim komputerze lub po prostu obserwowała asystenta wykonawczego w akcji w Departamencie Zdrowia stanu Waszyngton w Olimpii.

Firmy allowing babies in the office
Gavin VanHoozer ma biuro z widokiem. Jego mama była w stanie zabrać ze sobą chłopca do pracy w Departamencie Zdrowia stanu Waszyngton, aż do 6 miesiąca życia.Dzięki uprzejmości Marissa VanHoozer

Agencja ogłosiła w zeszłym tygodniu, że jest jedną z coraz większej liczby organizacji wdrażających “Politykę dla Niemowląt w Pracy”, umożliwiającą nowym matkom lub tatusiom sprowadzanie dzieci do biura i opiekę nad nimi w pracy.

Rodzice tacy jak VanHoozer, który był chętny spędzić z dzieckiem tyle czasu, ile to możliwe, ale martwił się utratą dochodów podczas urlopu macierzyńskiego, traktuj to jako idealne rozwiązanie.

Niektórzy współpracownicy mogą postrzegać to jako koszmar, ale z wyraźnymi wytycznymi dotyczącymi dzieci, które płaczą lub w inny sposób zakłócają spokój, VanHoozer powiedziała, że ​​jej partnerzy w biurze byli także entuzjastyczni..

“To było w przeważającej mierze pozytywne. Nie sądzę, żebym miał jedną skargę przez cały czas, gdy Gavin był tutaj “, Van Hooper, 28, powiedział DZISIAJ Rodzicom, zauważając wielu swoich kolegów związanych z dzieckiem.

“Zamiast nazywać ich współpracownikami, stali się ciotkami i wujkami Gavina.”

Marissa VanHoozer with her son Gavin.
Marissa VanHoozer ze swoim synem Gavinem.Dzięki uprzejmości Marissa VanHoozer

Około 200 firm i organizacji w USA ma teraz politykę “dzieci w pracy”, zgodnie z Parenting w Instytucie miejsca pracy.

Założona w 2007 roku przez Carlę Moquin – Salt Lake City, Utah, mamę, która była sfrustrowana brakiem możliwości, gdy musiała wrócić do pracy cztery tygodnie po porodzie – instytut odnotowuje znaczny wzrost pracodawców zajmujących się do programów, powiedziała.

“Chcielibyśmy, aby to było widoczne w większości organizacji, ponieważ działa” – powiedział Moquin TODAY. “To mogłoby pomóc tak wielu rodzinom, niż ludzie sobie to uświadamiają.”

Większość ludzi jest na początku sceptyczna, przyznała. Aby program działał, zaleca firmom przyjęcie określonych zasad w celu rozwiązania wspólnych problemów:

Niemowlęta nie mogą być uciążliwe: Rodzice muszą bardzo szybko zareagować na pierwsze odgłosy cierpienia dziecka. Syn Van Hooperera był w większości zadowolony i szczęśliwy, ale gdy tylko zaczynał kłopot, była w stanie natychmiast zająć się jego potrzebami, powiedziała.

Program jest ograniczony do dzieci, które nie mogą jeszcze się czołgać: Polityka Departamentu Stanu USA w Waszyngtonie dopuszcza tylko dzieci w wieku od 6 tygodni do 6 miesięcy.

Każdy nadal musi wykonać swoją pracę: Produktywność spada dla pracownika, który opiekuje się dzieckiem w pracy, ale on lub ona nadrobią to, powiedział Moquin. “Rodzice są tak wdzięczni za możliwość zabrania ze sobą swojego dziecka, że ​​ciężko pracują, aby upewnić się, że najważniejsze zadania zostały wykonane; w razie potrzeby pozostają spóźnieni “- zauważyła.

Rodzice muszą wstępnie zaplanować opiekę zastępczą: Zazwyczaj co najmniej dwóch współpracowników zgłosi się na ochotnika, aby być dostępnym, jeśli rodzic musi udać się na spotkanie lub w inny sposób być z dala od dziecka. VanHoozer znalazł kolegę, który działał jako “współposiadacz”.

Powinna istnieć strefa dla dzieci: Powinno to być częścią biura z dala od nowego rodzica, gdzie osoby, które są zaniepokojone obecnością dziecka, mogą poprosić o zasiadanie.

“Rzadko zdarza się, że ludzie tego potrzebują” – powiedział Moquin. “W praktyce, co się dzieje, sceptycy stają się zwolennikami”.

Eksperci w miejscu pracy nie są tacy pewni. Każda polityka, która pomaga pracującym mamom lub ojcom jest pozytywna, ale pozwalanie dzieciom w biurze może wpływać na morale i produktywność innych pracowników, powiedział Bob Kelleher, dyrektor generalny The Employee Engagement Group.

Zauważył, że menedżerowie muszą wziąć pod uwagę takie kwestie, jak: Co robi się, aby zapewnić, że pracownicy, którzy nie mają swoich dzieci w pracy, nie będą musieli robić czegoś więcej? Ludzie zwalniają się, gdy pojawia się poczucie nieuczciwości, powiedział Kelleher.

Następnie pojawia się problem rozproszenia, ponieważ ludzie pracują w kabinach i otwartych biurach.

“Jeśli pracuję ramię w ramię z tobą i masz dziecko, a dziecko zaczyna płakać i musisz wstać i zabrać dziecko w inne miejsce, to w tym momencie to zakłóci mój przepływ” – powiedział Kelleher.

Uważa, że ​​wybrane kilka firm zaoferuje ten profit jako sposób na zatrzymanie pracowników.

“We właściwej organizacji, we właściwej kulturze, może to być bardzo pozytywne narzędzie” – powiedział Kelleher.

Obserwuj A. Pawlowskiego w Google+ i na Twitterze.