Lekarze ścigali się, by uratować dziecko, które połknęło smoczek

Dr Matt Warpinski pracował w oddziale ratunkowym szpitala Botsford w Farmington Hills w stanie Michigan, kiedy radio zatrzeszczało, gdy zadzwoniono. Karetka przynosiła niemowlę, które miało w gardle smoczek.

Przez 10 lat w medycynie ratunkowej nigdy nie widział ani nie słyszał o tym, jak dziecko dławi się całym smoczkiem. On i jego koledzy uznali, że ratownik medyczny oznaczał, że dziecko miało część smoczka w gardle, blokując mu drogi oddechowe.  

“[Ratownicy medyczni] mówili, że kluczowe parametry uległy pogorszeniu … Mieliśmy pomysł, że jest w złym stanie, [my] po prostu nie wiedzieliśmy, że to cały smoczek” – mówi Warpinski.

“Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego”.

Incydent miał miejsce w sierpniu, ale dopiero teraz wychodzi na jaw. Mama Adrienne Herrick mówi, że została poinformowana przez pracownika opieki dziennej, że 5-miesięczny Cameron podskakiwał na jej kolanach z smoczkiem w ustach, żując go. Potknął się i wepchnął smoczek do ust. Kiedy próbowała go wyciągnąć, Cameron odetchnął głęboko i wciągnął smoczek do gardła. Kiedy zdała sobie sprawę, że nie może jej odzyskać, zadzwoniła pod 911.

Warpinski i jego koledzy podejrzewają, że gdy Cameron usiłował się wdychać, głębokie oddechy wciągnęły smoczek dalej do jego gardła. Lekarze pogotowia szybko zaintubowali dziecko, pozwalając mu oddychać. Kiedy ustabilizowały się jego objawy życiowe, uspokoiły go i chirurgicznie usunęły smoczek przez usta. Rozpadł się, więc chirurdzy wyciągnęli smoczek po kawałku.

Mamo and baby
Adrienne Herrick trzyma Cameron w zoo w Detroit dzień przed incydentem.Dzisiaj

Herrick spotkał się w holu z policjantem, który wyjaśnił, co się stało.

“Pomyślałem:” Jak to się stało? “- mówi. “Czułem się jak lata, dopóki nie pojawili się [lekarze] [aby powiedzieć mi, że wszystko z nim w porządku].”

Podczas gdy Cameron był w śpiączce wywołanej przez medycynę na oddychaniu przez dwa dni po wypadku, obudził się 14 sierpnia, w urodziny Herricka. Pozostał w szpitalu przez dziewięć dni, ponieważ potrzebował rurki do karmienia. Dwa miesiące później Cameron jest szczęśliwym, zdrowym chłopcem.

“On robi niesamowite”, mówi Herrick. “On próbuje chodzić.”

Dr Gary Smith, rzecznik prasowy American Academy of Pediatrics mówi, że dzieci prawie nigdy nie dławią się smoczkami ze względu na standardy ustanowione przez Komisję ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich. Przed wprowadzeniem tych przepisów dzieci często zakrztusiły się smoczkami.

“Tarcza, która wychodzi poza usta, powinna być na tyle duża, aby uniemożliwić przejście [przeszłości] dziąseł, zębów i powrót do gardła” – mówi.

Zauważa również, że smoczki mają w sobie dziury, więc jeśli utkną, powietrze może przez nie przejść. Te dziury mogły pomóc uratować Camerona.  

Smoczki wyprodukowane w innych krajach mogą nie spełniać tych rygorystycznych standardów, powodując przypadkowe zadławienie się, ale Smith martwi się bardziej o jedzenie, takie jak winogrona i hot dogi lub małe części z zabawek.

“[Choking] jest jedną z pięciu głównych przyczyn urazów u dzieci poniżej czwartego roku życia” – mówi Smith, dyrektor centrum badań nad urazami i polityki w Ogólnopolskim Szpitalu Dziecięcym w Columbus.

Zachęca rodziców do zapoznania się z zasobami Alliance Injury Prevention Alliance, aby dowiedzieć się więcej na temat zmniejszania zagrożeń.

“Duszenie jest częstym problemem i coś, czego rodzice muszą być naprawdę świadomi. Częściowo dlatego, że dzieci lubią eksplorować środowisko i nie mają poczucia zagrożenia, a wszystko to składa się na dławienie [epizodu]. ”