“Wujek Vernon” Harry’ego Pottera, Richard Griffiths, umiera w wieku 65 lat

Richard Griffiths, wszechstronny brytyjski aktor, który grał niesympatycznego wuja Vernona, w filmie “Harry Potter”, zmarł. Miał 65 lat.

Agent Simon Beresford ogłosił w piątek, że Griffiths zmarł dzień wcześniej na powikłania po operacji serca w Szpitalu Uniwersyteckim w Coventry w środkowej Anglii.

Składał hołd Griffithsowi jako “niezwykłemu człowiekowi i jednemu z naszych największych i najbardziej lubianych aktorów”.

Griffith pojawił się w kilkudziesięciu filmach i programach telewizyjnych, ale będzie powszechnie pamiętany jako para kontrastujących wujków – niechętny mugolski opiekun bohatera w serialu “Harry Potter” i ekstrawagancki wujek Monty w kultowym filmie z 1980 roku “Withnail and I.”

“Z dumą powiedziałem, że go znałem” – powiedział Daniel Radcliffe, gwiazda “Harry’ego Pottera”.

Ogromny człowiek i wielka obecność na scenie, Griffiths był jednym z czołowych brytyjskich aktorów teatralnych, tworząc role, w tym charyzmatycznego nauczyciela Hectora w emocjonalnym sercu Alana Bennetta “The History Boys” – część, którą zabrał na Broadway, zdobywając nagrodę Tony i powtórzył dla adaptacji filmu.

Dyrektor artystyczny Teatru Narodowego Nicholas Hytner, który wyreżyserował “The History Boys”, nazwany spektaklem Griffiths w tej sztuce “arcydziełem dowcipu, delikatności, psoty i spustoszenia, często jednocześnie”.

Griffiths grał także poetę W.H. Auden w “The Habit of Art” Bennetta, niezwykle przekonujący występ pomimo braku fizycznego podobieństwa między dwoma mężczyznami.

Znany z poczucia humoru, dużego zbioru teatralnych anegdot i okazjonalnych wybuchów temperamentu, Griffiths słynął z zawstydzania publiczności, której telefony komórkowe zadzwoniły podczas spektakli, zatrzymując przedstawienie i nakazując sprawcy opuścić.

Ostatnia wielka rola sceniczna Griffitha w filmie Neila Simona “The Sunshine Boys” w wykonaniu West Endu z udziałem Danny’ego DeVito.

W 2007 roku pojawił się w londyńskiej produkcji “Equus” obok 17-letniej wówczas Radcliffe.

“Richard był u mego boku podczas dwóch najważniejszych momentów mojej kariery” – powiedział Radcliffe w piątek.

“W sierpniu 2000 roku, zanim oficjalna produkcja zaczęła się na Potterze, nakręciliśmy strzał poza Dursley’ami, który był moim pierwszym strzałem w historii Harry’ego. Byłem zdenerwowany i sprawił, że poczułem się swobodniej..

Se “Siedem lat później razem wybraliśmy się na” Equusa “To był mój pierwszy występ na scenie, ale, jak byłem przerażony, jego zachęta, kuratelia i humor sprawiły, że było to przyjemnością..

“W rzeczywistości każde pomieszczenie, w które wszedł, było dwa razy tak zabawne i dwa razy tak samo mądre po prostu dzięki jego obecności”.

Griffiths przeżyła jego żona, Heather Gibson.