Nas: Dojrzały głos hip-hopu

Pierwsze słowo wypowiedziane na nowym podwójnym albumie Nasir Jones “Street’s Disciple” to “pokój”.

Na tym, siódmym studyjnym albumie, Nas stał się dojrzałym głosem hip-hopowego pokolenia. Podczas gdy liryczne wyczyny Jaya Z zanikają, a P. Diddy wciąż imprezuje, Nas podaje swoją wersję dzisiejszej rzeczywistości. 19-latek, który pojawił się w 1993 r., Podobnie jak Young Arthur wyciągający Excalibura z kamienia, jest teraz kamieniem węgielnym nowej społecznej świadomości walczącej o powstanie w hip-hopie około 2005 r..

Ale podczas gdy Russell Simmons stoi na czele kampanii “Rap the Vote”, a P. Diddy żąda, abyś głosował lub umarł, Nas marsze na wzór Malcolma X, głosząc samopomoc, ulepszając edukację i odnawiając społeczności. Usiadł z The Associated Press, aby omówić Boga, politykę i przyszłość swojej muzyki.

AP: Jakie jest znaczenie twojego albumu, który pokazuje, jak grasz każdą część Ostatniej Wieczerzy?

Nas: Koncepcję opracowali (producent) Salaam Remi i ja, reprezentuje ona wszystkie boki mnie jako wojownika ulicznego.

AP: Jaki był twój główny wpływ religijny, rośnie twoja denominacja?

Nas: Byłem otoczony przez chrześcijan … moje babcie, cała moja rodzina była z Południa, Baptysta. Gdy dorastałem dostałem się do 5 procent narodu, a następnie popchnęło mnie w kierunku islamu. Ale (nie jestem żadną) religią.

AP: Czy uważasz się za agnostyka??

Nas: Uważam siebie (pauzuje) Wiem, że jest większa moc.

AP: Sekwencja twojego nowego podwójnego albumu jest prawie jak Nowy Testament z 27 rozdziałami. Twój album zawiera 27 utworów. Zbieg okoliczności?

Nas: Jestem gawędziarzem, a Biblia to garść opowieści o życiu i rzeczach, które miały miejsce tutaj na planecie Ziemia. Jest to świetny przykład do użycia i świetny powód do radości z bycia gawędziarzem, ponieważ lekcje z ziemi są zawsze w opowiadaniach. Nie chciałem nudzić ludzi, więc wiele nagrań, które imprezuję, jest bardziej slamminem, bardziej knockin. Ten album nie jest albumem, który puka, to jest naprawdę opowiadanie historii od początku do końca. Dysk, który jest jedną historią, a druga płyta uzupełnia historię zarówno wyobrażeniową, jak i osobistą.

AP: Ty i LL Cool J jesteście jak Kevin Garnetts z rapowej gry – wczesne wybory do wstępnego wejścia. Kto poprowadził cię przez pułapki biznesu?

Nas: Miałem szczęście przebywać w pobliżu mojej rodziny, a moja załoga zawsze była solidna. Russell Simmons jest najmądrzejszą i najbardziej utalentowaną osobą, jaką znam. Nigdy nie kierował mną źle i był największym wpływem. Russell jest moim mentorem, jest poza jego latami, najmądrzejszy z nich wszystkich.

AP: Jeden z twoich tekstów z pierwszej płyty, “Halftime”, brzmi: “Bo kiedy już czas iść, czekam na Boga z” 44. “Co teraz myślisz o tym stwierdzeniu w kontekście tego nowego albumu??

Nas: To jedna z ulubionych linii Tupaca. Kiedyś w 1993 r. Krzyczał mi tę linię wściekłości, Pac czuł tę linię i utknął ze mną.

AP: Porozmawiaj o swojej nowej “Nieautoryzowanej biografii” i swoich uczuciach dla Rakim.

Nas: Jest jednym z artystów, którzy nigdy nie dostali tego, na co zasługiwał w swojej sztuce, co spowodowało złość u wielu fanów hip-hopu, ponieważ nie widzieliśmy naszych bohaterów z tamtej epoki, którzy stali się bohaterami dzisiejszych czasów talent, który miał Rakim. Ciężko mi sobie z tym poradzić. Kiedy chodzę do księgarni, mają książki o artystach, które nie są ważne dla hip-hopu. … Jestem czytelnikiem, więc kiedy chodzę do księgarni, potrzebuję (rzeczy), które mi pomogą. Tam jest wielka pustka i chcę pomóc wypełnić to poprzez piosenkę.

AP: Mam dla ciebie rymowankę: poszedłeś z “Nasty, Nas do Esco do Escobara. Potem byłeś Nastradamusem, wracając z Ill do Still, kamień węgielny, tak jak syn Boży, który podniósł się mocno, karta atutowa ucznia ulicy. “Więc teraz, co dalej?

Nas: Jest tyle rzeczy, których nigdy nie zrobiłem. Uwielbiam ubrania, ale nie jestem podekscytowany tym, że dostaję się do branży odzieżowej, uwielbiam trampki, ale nie jestem tym podekscytowany. Moi chłopcy są zainteresowani robieniem obu ubrań i butów sportowych, które mógłbym poprzeć … ale to, co mnie naprawdę interesuje, to robienie książek i lubię scenariusze, a ja napisałem trochę, więc prawdopodobnie zobaczysz filmy i takie rzeczy jak to pochodzi ode mnie. Nie z wielkiego końca Hollywood, ale z niezależnego końca. Jestem studentem filmoznawstwa, a nie studentem blichtru Hollywood. Więc pewnie zobaczysz coś ode mnie na niezależnym końcu i coś zupełnie innego na nowatorskim końcu poziomu książki.

AP: Nie wykonujesz wielu rekomendacji. Widziałem Puffa i Jaya w grze Rap the Vote i Vote or Die. W jaki sposób Afroamerykanie łączą się z polityką w tym kraju?

Nas: Wspieram Puffa i wszystko, co robi w polityce. Popieram jego ruch, był to Frank Sinatra, który był jednym z moich bohaterów, kiedy wspierał Kennedych. Myślę, że nie brałem udziału w głosowaniu lub umawianiu, ponieważ nie jestem zarejestrowanym wyborcą i nie zgadzam się z głosowaniem z powodu przykładów tam, złodziejstwa wyborów, tak zwanej złodziejstwa. Nie mogę powiedzieć ludziom, żeby stanęli w kolejce do głosowania, a jutro wciąż znajdą się w więzieniu. Znam kilku braci, takich jak Russell, którzy wspominają o prawach Rockefellera – robimy tylko 12 procent przestępstw w Ameryce, ale 70 procent z nas zostaje zamkniętych – i mówią, że jedynym sposobem na zatrzymanie tego jest wejście w politykę. To prawda, ale kąty, z których korzysta hip-hop są, jak sądzę, szczytem góry lodowej. Myślę, że głosowanie lub umieranie jest jednym ze sposobów, ale musimy wyciągnąć inne zasoby. Potrzebujemy przedstawiciela w Organizacji Narodów Zjednoczonych, który może sprawić, że będzie to prawdziwy problem, na który nie ma wpływu. Głos mniejszości nie sprawi, że ktoś będzie sprawował władzę, nie może zajmować się Ameryką Środkową. Harlem nie może tego zrobić sam.

AP: Oto teksty z 1999 r. “Nas nadchodzi”: “Odcięłam owoc od Węża, apokaliptyczny, zgiąłem, zostań sparowany.” A potem w swojej nowej piosence “Suicide Bounce” mówisz: “Diabelskie powołanie, ale ja don “odpowiedz”. Skąd się biorą te zmiany?

Nas: Po prostu zrozumienie mojego ducha wojownika. Jest geniusz, kiedy idą “Głosuj lub giń” to geniusz, ale brakuje tego ducha wojownika. Istnieje cała duchowość, która pasuje do ducha wojownika Patrice Lumumba, Malcolma X, za który umierali. Muhammad Ali to miał. Richard Pryor miał ducha wojownika. Tego właśnie brakuje w hip-hopie, a jedynym, który go miał, był Pac. Nigdzie nie jestem w stanie umysłu. Rzeczy, które napisał, miał 21 lat i tutaj mam 31 lat, a ja wciąż nie jestem tak głęboki jak Tupac.