Jay-Z kończy “najgorszą emeryturę w historii”

Nazwijmy go Michaelem Jordanem rapu. Jay-Z, który ogłosił, że “The Black Album” z 2003 roku będzie jego ostatnim, wychodzi na emeryturę i wydaje nową płytę.

“Kingdom Come” trafi do sklepów tej jesieni, donosi magazyn Entertainment Weekly w nowym wydaniu, w poniedziałek w kioskach.

“To była najgorsza emerytura w historii”, powiedział Jay magazynowi.

W rzeczywistości jego kariera po przejściu na emeryturę wyglądała całkiem nieźle. W 2004 roku ikona rapu (prawdziwe nazwisko: Shawn Carter) została prezesem i dyrektorem generalnym Def Jam Recordings. W tym samym roku został współwłaścicielem sieci New Jersey Nets. Również w jego życiorysie: Nie-tak-tajny chłopak Beyonce.

Pomimo wątpliwości Ways, 36-letni Jay-Z myślał, że wycofał się z robienia muzyki: “Wierzyłem w to, tak, wierzyłem w to od dwóch lat.”

Ale od czasu swojej “emerytury” wyruszył w światową trasę koncertową, występował w hitowych płytach z Beyonce i innymi artystami i miał profil wyższy niż większość raperów pracujących. Pojawiły się pogłoski, że pracował nad nowym albumem. W wywiadzie dla The Associated Press tego lata powiedział, że myśli o wyjściu z emerytury.

Powiedział Entertainment Weekly, że zaczął majstrować w studiu przez lato.

“Coś, kiedy to kochasz, zawsze szarpie cię i swędzi, a ja odkładałem to i odkładałem. Zacząłem gmerać, żeby zobaczyć, czy to dobrze”, powiedział.

Wynik: “Królestwo przyjdź”.

Płyta jest “bardziej w stylu” The Black Album “niż” The Blueprint “- opowiada w magazynie. “Eksperymentowałem z różnymi rodzajami muzyki.”

Zrekrutował już kilku producentów-współpracowników z listy: Timbaland, Kanye West i Dr. Dre. Nawet frontman Coldplay Chris Martin wyprodukował utwór “Beach Chair” – powiedział.

A więc – na razie teraz – kiedy planuje przejść na emeryturę?

“Jeśli pewnego dnia obudzę się i przeżyję najlepszy materiał – i tak się stanie” – powiedział – “nadszedł czas, aby przejść dalej. Powiedziałem, co chciałem powiedzieć”.