Czy 25% to nowy standard dla przechylania? Zależy, gdzie jesz

To pytanie, z którym wszyscy się spotykamy – jaka jest rozsądna wskazówka dla twojego kelnera? Ostatecznie, ostatnią rzeczą, której pragniesz, to dostać się po złej stronie osoby, która zajmuje się twoim jedzeniem.

Według New York Post, wskazówki mogą dodawać większy kawałek do rachunku. Kelnerzy na Manhattanie chcą teraz 25-procentowego napiwku, a niektóre restauracje w Nowym Jorku, które drukują “sugerowane napiwki”, przedstawiają nawet 30% jako opcję..

To nie tylko pobożne życzenie – kelnerzy zaczynają to rozumieć. Ankieta przeprowadzona przez profesora Cornell University, profesora Michaela Lynna, który zbadał 9000 paragonów z restauracji Poughkeepsie w stanie N.Y., wykazała, że ​​ponad jedna trzecia gości zostawia wskazówki większe niż 20 procent.

Ostatni wzrost procentowy, zjawisko, które autor Steve Dublanica nazwał “napiwkiem creep”, może być ograniczony tylko do Nowego Jorku. Wątek na Chowhound.com sugeruje, że 20 procent jest standardem, chociaż niektórzy smakosze są gotowi zapłacić 25 procent lub nawet więcej za wyjątkową usługę, i sprzątają gratyfikację w dół do 15 procent za sub-parową frekwencję.

Wydaje się, że 20-procentowy standard dotyczy większości miejsc w USA, jeśli wątki z reklamami na stronie z recenzjami restauracji są reprezentatywne. W wątkach z Chicago, Bostonu, Los Angeles i D.C. Yelp. społeczności, większość ludzi twierdzi, że przechyliło 15-20 proc., a kilka osób zauważyło, że od czasu do czasu lubiła dawać napiwki w lokalnych miejscach i miejscach z tańszą żywnością, czy obsługa była niesamowita, czy też dlatego, że ich własny stół oczekiwania pomagał im odnosić się do ich serwer.

Pracownicy oczekujący polegają na wskazówkach, ponieważ napuszeni pracownicy mogą otrzymywać niższe wynagrodzenie, nawet 2,15 USD za godzinę, zgodnie z prawem federalnym, chociaż prawo stanowe czasami określa te wyższe płace wyższe.

Zjawisko pełzania po poradkach nęka restauratorów od pokoleń. W ciągu ostatnich 94 lat dopuszczalna liczba końcówek wzrosła z 10 procent do 20 procent. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych XIX wieku rosnąca praktyka napiwków restauracji była gorącym tematem, a wielu klientów usilnie protestowało. Na przykład czytelnik, który w liście z listopada 1899 r. Do redaktora “New York Timesa” nazwał praktykę “gatunkiem szantażu”.

W 1918 r. Napiwki nie były szantażem, było to standardowe 10 procent, według artykułu z New York Times z 1 września 1918 r. Niemal pięćdziesiąt lat później, w 1965 r., Inny pisarz Timesa ogłosił, że “większość Amerykanów przywykła do przechylania na podstawie 10 do 20 procent, przy czym 15 procent jest najczęściej używaną postacią”.

Obecnie 15 procent nie jest typową wskazówką – jest to sposób na niezadowolenie z usługi.

A jeśli New York Post ma rację, kurs leci wyżej niż obecne 20 procent. Czego zwykle sugerujesz na posiłek? Zyskałbyś nawet 30 procent za świetną obsługę?

Lizzie Stark mieszka w New Jersey i jest autorką “Opuszczając Mundanię”. Choć sama nigdy nie czekała na stoły, wielu jej przyjaciół ma, więc nigdy nie wygrywa mniej niż 18 procent.

Więcej od DZIŚ Food:

  • “Sketti”: zjadłbyś keczup, masło i kluski?
  • 8 piw z dyni na jesień
  • Click and drool: Najlepsze burgery z bekonem w USA