Osoba, która przeżyła ebolę, dr Kent Brantly: Dlaczego moja rodzina i ja wróciliśmy do Liberii

Rok temu Ebola – i dr Kent Brantly – stali się domowymi nazwiskami. Swoimi własnymi słowami dr Brantly omawia potrzebę świadomości i wyjaśnia, dlaczego jego rodzina wróciła do narodu zachodnioafrykańskiego.

W zeszłym miesiącu moja rodzina i ja wróciliśmy do naszego domu w Liberii po raz pierwszy od wydarzeń z lipca i sierpnia. Po raz pierwszy od czasu mojej ostatniej śmierci, przejechaliśmy godzinę z lotniska Roberts International do kampusu ELWA w Paynesville, na przedmieściach Monrowii..

Kent Brantly, żona Amber: walka z ebolą “emocjonalnym doświadczeniem”

21.2.201503:32

Doświadczyliśmy mieszanki emocji, gdy wróciliśmy do naszego domu na plaży: trauma wszystkiego, co miało miejsce tam w zeszłym roku – pacjenci, których leczyliśmy za Ebolę, przytłaczającą ilość śmierci, którą napotkaliśmy, moje własne życie i walkę na śmierć z nikczemnikiem wirus; radość z pamiętanych czasów – spacery po plaży, kolacja z sąsiadami, snorkeling w porze suchej; straty poniesione z powodu wybuchu epidemii eboli – utrata przyjaciół i współpracowników, utrata wspólnoty, utrata niewinności w obliczu śmierci zarówno starych, jak i młodych.

Były pacjent Ebola: “Czułem się, jakbym miał umrzeć”

Sep.03.201406:21

Ale byliśmy również pełni wdzięczności: dla tych, którzy zostali oszczędzeni; dla wielu osób, które się mną opiekowały i umożliwiły ewakuację; za szansę powrotu razem z rodziną do miejsca, do którego zadzwoniliśmy do domu na krótki czas.

WATCH Matt Lauer w 2014 r. Przeprowadził wywiad z Dr. Kentem Brantly

Matt Lauer with Dr. Kent Brantly and his wife, Amber.
Matt Lauer z Dr. Kentem Brantly’em i jego żoną, Amber.

Podczas tej podróży do Liberii pojawiły się nowe doświadczenia: stanowiska do mycia rąk na każdym kroku; termometry na podczerwień przy wejściu do każdej szkoły, firmy i miejsca spotkań; zaproszenia na spotkanie z prezydentem i wiceprezesem. Podczas naszej tygodniowej wizyty cieszyliśmy się z narodu Liberii w jej stanie wolnym od eboli. Ale zaledwie kilka dni po naszym powrocie do Stanów Zjednoczonych, otrzymaliśmy odrażającą wiadomość, że Ebola po raz kolejny podniosła swoją paskudną głowę w Liberii.

POWIĄZANE: “Nie martwię się o piętno wirusa, Brantly mówi Lauer

W ciągu ostatnich trzech tygodni Liberia zdiagnozowała sześć nowych przypadków – dwie osoby zmarły, a cztery wyzdrowiały i zostały zwolnione z ośrodka leczenia. Odliczanie statusu bezbolesnego zaczyna się od nowa, podczas gdy prawie 140 osób jest monitorowanych jako kontakty tych nowych przypadków. Niestety sąsiednie Sierra Leone i Gwinea mają jeszcze zerowe rozmiary. Nadal identyfikują co tydzień 20-30 nowych przypadków. Wybuch, choć teraz wolniejszy, niż kiedy dotarł do zachodniego cyklu informacyjnego ostatniego lata, wciąż trwa. Ludzie wciąż umierają. Narody wciąż walczą o wyeliminowanie tej choroby, aby mogły zacząć odbudowywać swoje zdewastowane systemy opieki zdrowotnej.

Matt Lauer uścisnął dłoń u byłej pacjentki z ebolą

Sep.03.201401:11

Świat nie może zapomnieć. Nasi sąsiedzi cierpią i potrzebują miłosiernej pomocy. Oto kilka sposobów na pomoc:

  1. Wspieranie organizacji, które nadal działają w Afryce Zachodniej, próbując położyć kres eboli.
  2. Podnoszenie świadomości wśród znajomych i społeczności oraz informowanie o bieżących wydarzeniach lokalnych, stanowych i federalnych urzędników państwowych.
  3. Módlcie się za mieszkańców Afryki Zachodniej. Nie możesz być obojętny wobec ludzi, dla których gorliwie się modlisz.

Wybierz współczucie. Kochaj swojego sąsiada.

Przeczytaj fragment z nowej książki Kenta i Amber Brantly “Called for Life”.

Loading...