Starbucks odpala baristę za drwiny z jąkania klienta

Zaledwie miesiąc po tym, jak Starbucks zamknął tysiące sklepów, aby zapewnić pracownikom szkolenia zapobiegające uprzedzeniom, firma została ostrzelana za leczenie klienta, który został wyszydzony z powodu jego jąkania.

Stało się to po tym, jak student z Filadelfii poszedł po jego drinka i zauważył, że barista, który przyjął jego zamówienie, zapisał swoje imię na kubku z napojem jako “SSSam”.

Klient opisał ten incydent znajomemu, który zabrał go na Facebooka, aby podzielić się szczegółami na temat tego, co się stało.

“Mój przyjaciel Sam, który jest jąkałem, wyjąkał imię podczas zamawiania kawy w kawiarni Starbucks. Barista powiedział: “Okay, Sss-sam.” Kiedy otrzymał kawę, był zszokowany, gdy zobaczył, że jego nazwisko na kubku zostało napisane jako “SSSAM”, co było brakiem szacunku – napisał Tan Lekwijit w poście, która zawierała zdjęcie oznaczonego kielicha.

Sam skontaktował się ze Starbucks, aby złożyć skargę, ale po prostu zaoferowano mu 5 USD, powiedział Lekwijit.

“Najwyraźniej Starbucks przegapił ten punkt”, napisał.

Incydent miał miejsce w Filadelfii, w tym samym mieście, w którym inne miejsce Starbucksów zostało podpalone, tak jak traktowano dwóch czarnych mężczyzn, czekając na partnera biznesowego.

Co dalej: Starbucks ma edukację na temat rasistowskiej biedy

27.07.201800:33

Sam, 28-letni student uniwersytetu w Filadelfii, potwierdził szczegóły dotyczące tego, co stało się z partnerem NBC, ale odmówił udzielenia wywiadu. Poprosił również, aby jego nazwisko zostało ukryte przed historią.

Od tego czasu Starbucks zwolnił pracownika – poinformowała firma NBC News.

“Nie ma tolerancji dla tego typu zachowań, podjęliśmy natychmiastowe działania naprawcze i przeprosiliśmy klienta”, powiedział rzecznik prasowy Starbucks. “Chcemy, aby nasze sklepy były przyjaznym miejscem dla wszystkich odwiedzających i starają się zapewnić naszym partnerom pozytywne wrażenia”.

2 czarnych mężczyzn aresztowanych w Filadelfii Starbucks dostają 1 dolary

May.03.201802:46

Nowe kontrowersje pojawiły się po tym, jak Starbucks zamknął ponad 8 000 swoich sklepów w całym kraju 29 maja na popołudniowe szkolenie w zakresie wrażliwości rasowej dla prawie 175 000 pracowników.

Sesja została zainspirowana kwietniowym incydentem, gdy menedżer z Filadelfii poprosił policjantów o usunięcie dwóch czarnych mężczyzn ze sklepu, ponieważ chcieli skorzystać z toalety, ale nie zamówili drinka.

Oprócz szkolenia anty-uprzedzającego, incydent skłonił także Starbucks do zmiany polityki. Ludzie mogą teraz korzystać ze sklepów z łazienkami lub po prostu siedzieć w swoich sklepach, nawet jeśli nie robią zakupu.