Mama opowiada o horrorze oglądania dziecka uderzonego pociągiem

Film z monitoringu sprawia, że ​​twoja krew staje się zimna. Młoda matka na peronie pociągu pozwala na chwilę odejść z wózka trzymającego 6-miesięcznego syna. Jakby popchnięty przez niewidzialną rękę, wózek toczy się w kierunku torów kilka stóp dalej. Gdy kobieta rozpaczliwie desperacko próbuje odzyskać swój cenny ładunek, wózek ześlizguje się z platformy i ląduje do góry nogami na torach – tak jak pociąg toczy się na stacji przy 20 mph.

Matka zamiera na moment, jej nogi są zgięte, górna część ciała pochylona do przodu, wyciągnięta ręka trzyma się pustego powietrza, gdy pociąg przewraca się nad dzieckiem.

“Była chwila, w której pomyślałem, że powinienem skakać”, powiedziała 29-letnia Shweta Verma, matka Mattina Lawa z australijskiego studia TODAY w wywiadzie, który został wyemitowany w poniedziałek. Ale zamiast wykonać ten samobójczy ruch, Verma powiedział: “Przez sekundę myślałem, że powinienem rzucić okiem na to, co się z nim stało, chciałem tylko rzucić okiem, jak on.”

Co do jej myśli, “byłem pusty”.

Pewna zagłada
Incydent, który był szeroko oglądany na YouTube, odbył się w Melbourne, w Australii, w czwartek, 15 października. Ale Verma, dentystka, która mówi z akcentem swoich rodzinnych Indii, właśnie powiedziała swoją historię do ogólnych mediów. Ponieważ jej syn, Saurish, przeszedł z niczym prócz kilku zadrapań – cudownie, jak mówią wielu – wywiady były szczęśliwe, nawet gdy Verma kontynuuje przeżywanie horroru w chwili, gdy wózek zjechał z peronu i pod dudniącym pociągiem.

Verma powiedziała Lauerowi, że to był dla niej normalny dzień, łapiąc pociąg z jej jedynym dzieckiem. Urocza matka, upewniła się, że jej duma i radość zostały bezpiecznie zapięte w wózek, a hamulec został ustawiony, gdy czekała na pociąg.

Gdy pociąg wjeżdżał na stację, zwolniła hamulec, aby przygotować się do wejścia na pokład. Potem puściła klamkę przez chwilę, by dopasować jej ubranie, i w tym momencie wózek zaczął się toczyć do czegoś, co wyglądało na pewną katastrofę.

“I to było może tylko na ułamek sekundy, po prostu zdjąłem ręce z wózka i stało się tak szybko, w mgnieniu oka. Zanim zdążyłem złapać uchwyt wózka, było to poza platforma “- opowiadał Verma.

“Kompletny szok”
Inżynier pociągu zobaczył, jak wózek wypadł przed lokomotywę i szybko włączył hamulce, ale pociąg podmiejski nadal przeturlał się o kolejne 100 stóp, zanim wreszcie zaczął krzyczeć..

“Byłem kompletnie zaskoczony”, powiedział Verma Lauerowi. “Gdy tylko pociąg się zatrzymał, pobiegłem w stronę platformy, na której się zatrzymał, a był tam ten młody facet, który przyszedł i zaoferował pomoc, a on miał zejść z peronu, a potem powiedziałem mu, że chcę zbliżać się.”

Młody człowiek to Aaron Dryden, 18-letni student. Razem z Vermą ruszyli wzdłuż torów na czele pociągu, by spojrzeć pod spodem na Saurish.

Wtedy właśnie Verma usłyszał najsłodszą muzykę, jaką matka mogłaby kiedykolwiek usłyszeć.

“Oboje poszliśmy pod torami na torach, a gdy zbliżaliśmy się do wózka, słyszałem, jak płacze”, powiedziała. “Poczułem ulgę i czułem, że mój syn żyje, mój syn żyje, a on płacze, a według mojej wiedzy płacz jest dobry”.

Wózek, który stracił koła w kolizji, leżał na boku około 15 stóp za przednią częścią pociągu. Uspokojony płaczem, Verma szukał śladów obrażeń i znów znalazł powód, by znowu oddychać.

“Drugą rzeczą, jaką zauważyłem, jest brak jakiegokolwiek krwawienia lub krwi” – powiedziała. “To było lepsze, a potem moje jedyne zmartwienie po tym, że nie powinien był doznać obrażeń wewnętrznych”.

Zarysowania i uderzenieDryden próbował wydobyć Saurish z wózka, ale nie mógł znaleźć uprzęży. Verma w końcu musiała dołączyć do niego pod pociągiem, żeby go odpiąć i złożyć dziecko na rękach.

Dziecko wrzucono do ambulansu i przewieziono do szpitala. Poza kilkoma zadrapaniami na policzku i nierównościami, był nieuszkodzony i został odesłany do domu z wdzięczną matką. Władze uznały uprząż bezpieczeństwa wózka, ratując go przed poważnymi obrażeniami lub śmiercią.

Po wypadku Verma powiedziała, że ​​ma koszmary o tym.

“Na początku trzy lub cztery dni były bardzo, bardzo trudne, bardzo stresujące”, powiedziała Lauer. “Ciężko mi było spać, ale mój mąż cały czas mnie wspierał i dawał mi pociechę, a moi przyjaciele tam byli, starali się nie zostawić mnie w spokoju i nie myśleć o tym, a dzięki wszyscy.”

“Dlatego Bóg tam jest”Lauer zapytał Vermę, czy obwinia się za to, co się stało.

“Tak, w pewnym sensie,” powiedziała, dodając, że wszyscy powiedzieli jej, że wszystko zrobiła dobrze. “Upewniam się, że hamulce są włączone, a pasy bezpieczeństwa są nienaruszone, dobrze schowane, a on był jak owinięty i wszystko było na swoim miejscu, co miałem zrobić, zrobiłem swoją część, i to tylko dla ułamka Drugi, kiedy po prostu … wiesz, jak każda inna osoba, gdy pociąg przyjedzie, masz zamiar przygotować się do wskakiwania do pociągu To była chwila, to się po prostu stało, to się po prostu stało, wciąż mam Wierzę, że to wszystko stało się tak szybko, tak szybko.

“Musisz myśleć, że istnieje powód, że skończył się w ten sposób, że musi istnieć jakiś powód, dla którego Saurish został uratowany” – zauważył Lauer..

“Tak, uważam, wierzę” – powiedziała Verma. “On jest przeznaczony do zrobienia czegoś, czegoś dobrego, czegoś wspaniałego w jego życiu, dlatego Bóg tam jest, a ja wciąż mu dziękuję.

“Teraz nie pozwalam mu zniknąć z pola widzenia” – dodała.